W poniedziałek, 27 stycznia 2025 roku, podczas konferencji prasowej w hali Będzin Arena i w obecności prezydenta miasta, podpisano umowę na zaprojektowanie i wykonanie kompleksowego remontu szlaku tramwajowego wzdłuż ulicy Czeladzkiej w Będzinie, czyli na odcinku od tzw. nerki do wiaduktu nad drogą krajową nr 86, a więc niemal do granic Będzina z Czeladzią. Stronami umowy są: Tramwaje Śląskie S.A., jako operator przewozów tramwajowych i zarządca infrastruktury tramwajowej na terenie konurbacji śląsko-dąbrowskiej oraz ZUE S.A. z Krakowa jako wykonawca.
Zaprojektuj i zbuduj
Umowa dotyczy realizacji inwestycji w systemie „zaprojektuj i zbuduj”. Oznacza to, że ZUE S.A. zacznie od sporządzenia dokumentacji projektowej inwestycji, a następnie, po jej zatwierdzeniu przez zainteresowane strony i urzędy, przystąpi do prac w terenie, które objąć mają odcinek długości ok. 1,2 km. Szacuje się, że etap projektowania i uzgodnień powinien potrwać od 3 do 4 miesięcy.
Prace w terenie mają objąć:
- przebudowę 6 przejazdów drogowo-tramwajowych w tzw. technologii ciężkiej, czyli na podkładzie w postaci prefabrykowanych płyt torowych z betonu zbrojonego – bez podsypki z tłucznia;
- modernizację torowiska w konstrukcji klasycznej (na podsypce), w tym wymianę warstw konstrukcyjnych i korektę podtorza; wykorzystane mają być szyny o profilach 49E1 i 59R2, łączone bezstykowo, osadzone na podkładach strunobetonowych w systemie przytwierdzenia sprężystego;
- wykonanie drenażu torowiska;
- przebudowę 4 peronów tramwajowych;
- modernizację trakcji elektrycznej;
- oraz niezbędne prace związane z infrastrukturą towarzyszącą.
Remont szlaku tramwajowego jest niezbędny ze względu na jego zużycie i konieczność zapewnienia bezpieczeństwa ruchu. Inwestycja w modernizację pozwoli ponadto:
- zwiększyć komfort przejazdu tramwajem,
- przyspieszyć prędkość taboru, a więc skrócić czas przejazdu,
- zmniejszyć zużycie taboru ze względu na zastosowaną technologię bezstykową,
- zmniejszyć hałas emitowany przez poruszające się tramwaje dzięki zastosowaniu technologii bezstykowej łączenia szyn, sprężystego przytwierdzenia oraz poprawy podtorza,
- obsługiwać nowoczesny tabor, w tym niskopodłogowy.
ZUE S.A. z Krakowa jest dobrze znanym wykonawcą inwestycji torowych w regionie. To właśnie ta firma przebudowywała gruntownie torowisko wzdłuż ulic gen. Władysława Andersa i 1 Maja w Sosnowcu. Obecnie jest wykonawcą modernizacji i rozbudowy linii kolejowej między Katowicami a Będzinem.
W czasie prac ruch tramwajów do Czeladzi zostanie wstrzymany. Nie jest możliwe utrzymanie ruchu tramwajowego w czasie prac ze względu na to, że połączenie jest jednotorowe. W tym czasie pasażerowie będą mogli skorzystać z zastępczej komunikacji autobusowej.
Koszt inwestycji ma wynieść niecałe 9 milionów złotych.
Czy Będzin czeka komunikacyjny paraliż?
Jak dotąd udało się na odcinku torowiska między Będzinem a Dąbrową Górniczą wyremontować – a w zasadzie przebudować – 5 przejazdów drogowych, w technologii bezpodsypkowej, na twardych podkładach betonowych. Działo się to w pod koniec ubiegłego roku (7-15 grudnia), o czym także pisaliśmy. Prace, których koszt wyniósł 1 milion 800 tysięcy złotych, trwały zaledwie tydzień, jednak spowodowały paraliż komunikacyjny.
Przypomnijmy, że zarówno ulica Czeladzka, fragment ulicy Małobądzkiej przy "nerce", sama "nerka" oraz aleja Hugona Kołłątaja, stanowią jedną z dwóch głównych arterii miasta i część drogi wojewódzkiej nr 910. Podczas tygodnia, kiedy zamkniętych było 5 przejazdów przez tory tramwajowe, kierowcy nie mogli z Alei Kołłątaja skręcić w lewo ani na niej zawrócić. Najbliższe miejsca, gdzie mogli to zrobić, to "nerka" w Będzinie z jednej strony i rondo już w Dąbrowie Górniczej z drugiej strony. Ponieważ droga była cały czas w remoncie i ruch biegł zredukowaną liczbą pasów, doprowadziło to do zwiększenia korków i opóźniło i tak już mocno utrudnioną przeprawę przez miasto w obie strony. Na domiar złego PKP PLK zaskoczyły władze miasta kilka dni wcześniej nagłym zamknięciem jednej nitki przejazdu pod torami kolejowymi w centrum celem remontu, co miało trwać od 3 grudnia 2024 do 15 stycznia 2025 roku. Na szczęście w jakiś sposób udało się jakoś to odsunąć w czasie i przejazd szybko otwarto. To wszystko jednak sprawiło, że pierwsza połowa grudnia była dla kierowców w Będzinie oraz dla pasażerów tamtejszych autobusów bardzo trudna.
Tramwaje Śląskie S.A. deklarują, że są w stałym kontakcie z Zarządem Dróg Wojewódzkich, z miastem Będzin oraz odpowiednimi służbami i że będą koordynować prowadzone prace. Władze Będzina także zapowiedziały współpracę, by utrudnienia były jak najmniej uciążliwe, a informacja o nich i o objazdach – możliwie dokładna i podawana z wyprzedzeniem.
Powyższe byłoby tym bardziej wskazane, że również przez torowisko wzdłuż ulicy Czeladzkiej prowadzi kilka (dokładnie 5) przejazdów drogowych, a sama ulica Czeladzka jest gruntownie remontowana, przy zachowaniu ciągłości ruchu – częścią szerokości jezdni.
Przypomnijmy też, że umowę z wykonawcą remontu kapitalnego drogi wojewódzkiej nr 910 na obszarze Będzina Zarząd Dróg Wojewódzkich podpisał jesienią 2023 roku. Daje ona czas 30 miesięcy, a więc 2,5 roku, na zakończenie prac. Oznacza to, że te – zakończą się najprawdopodobniej dopiero wiosną 2026 roku. Wygląda więc na to, że nadzieje prezesa Tramwajów Śląskich S.A., że przez kilka miesięcy, zanim rozpoczną się prace torowe na ulicy Czeladzkiej i na alei Kołłątaja, wykonawca upora się z większością robót drogowych – są płonne.
Poruszający się przez Będzin muszą się więc najprawdopodobniej przygotować na momenty dużych utrudnień. Pozostaje liczyć na to, że wszystkie wymienione wyżej strony postarają się porozumieć i zaplanować wszystko lepiej, niż to miało miejsce w ostatnich miesiącach, szczególnie w grudniu.
Nie tylko do Czeladzi
Jak dotąd kompleksowo wyremontowano i zmodernizowano torowisko biegnące od będzińskej "nerki" do granicy miasta z Sosnowcem. Koszt tej inwestycji to ponad 35 milionów złotych.
Zapowiedziano
też modernizację torowiska wzdłuż alei Hugona Kołłątaja w
Będzinie, w kierunku Dąbrowy Górniczej. Ma być także wyremontowany
fragment torowiska w samej Dąbrowie Górniczej, którego nie objął
remont, o którym pisaliśmy tutaj. Operator ruchu tramwajowego
zadeklarował, że zamiarem spółki jest przeprowadzenie prac „pod
ruchem”. Należy rozumieć to tak, że ruch tramwajowy będzie się
odbywał jednym torem, w czasie prac prowadzonych na drugim torze. Wykonawca inwestycji nie jest jeszcze wyłoniony.
W trakcie wyłaniania drogą przetargu jest wykonawca remontu torowiska między "nerką" a ulicą Piastowską (w pobliżu zajezdni tramwajowej). Podpisano już umowę na wybudowanie nowoczesnej podstacji zasilającej,
w innym niż dotychczas miejscu, co ma pozwolić na eksploatację
nowoczesnego taboru na remontowanych
liniach.
Władze Tramwajów Śląskich S.A. deklarują, że po wyremontowanych torowiskach w pierwszej kolejności trafi nowoczesny tabor tramwajowy. W tym część zamówionych 50 wagonów, na dostawę których spółka czeka.
Może Cię zainteresować: